Powstanie-Warszawskie-2

źródło: grafikapatriotyczna.pl

Powstanie Warszawskie. Dla niektórych bezsensowny ruch samobójczy, dla innych wolnościowy zryw, który przypomniał światu o polskiej niepodległości. Ja staję w tej drugiej grupie. Bo jak bym się zachował, gdyby przyszedł ktoś do mojego domu i bezprawnie panoszył się w nim od 5 lat, a ja udawałbym, że nic się nie dzieje. Oto co dało nam Warsaw Uprising, o którym śpiewa Sabaton.

Oni zginęli za naszą wolność

Gdy zaczynałem pisać ten wpis i w tle leciał wspomniany Sabaton, moja żona skwitowała to wydarzenie jednym zdaniem, na którym powinienem zakończyć: „Piękny jest tekst tej piosenki. Oni Miszcia zginęli za naszą wolność, oddali swoje życie po to, żebyśmy my mogli żyć. Mamy dług wdzięczności wobec tych ludzi.” Czy istnieje większy czyn heroiczny niż oddanie życia za przyjaciół swoich? Oni to właśnie zrobili. W samo sedno skwitował to ks. Stanisław Tworkowski (kapelan I Obwodu „Śródmieście” Okręgu Warszawskiego AK):

„W różny sposób będą określać Powstanie: brakiem roztropności, nieprzygotowaniem militarnym, szaleństwem, które przyniosło korzyść wrogom Polski. Niezależnie od sądów słusznych, czy niesłusznych, jedno jest pewne, że był to zryw wolności, która jest dobrem godnym największych ofiar czy poświęceń.”

W życiu publicznym bardzo często głos zabierają ludzie, którzy kierują się zupełnie innymi wartościami niż Bóg Honor i Ojczyzna. Wielu z nich swym światopoglądem zaprzecza wręcz wszystkim prawom natury. Jeśli tacy ludzie, jeśli propaganda PRLowska oczernia i krytykuje warszawski zryw powstańczy, to już sam ten fakt powinien nam wystarczyć, aby zdecydować, po której opowiedzieć się stronie.

Powstanie było nieuniknione

Gdyby Warszawiacy pozostali bierni i nie weszli w szranki z niemieckim okupantem, to i tak kwestią czasu byłoby starcie z Sowietami, którzy przesuwali się coraz bardziej na zachód. Czy zginęłoby wówczas mniej Polaków? Wątpię. Do dziś szokujące wydają mi się słowa wypowiedziane przez Rotmistrza Pileckiego, który po tym jak schwytało go UB, po tym jak okrutnie go skatowano (powyrywane paznokcie), po tym jak „wyzwoliciele Polski” skazali go na trzykrotną karę śmierci, wypowiedział słowa: „Ja już żyć nie mogę (…) mnie wykończono. Bo Oświęcim przy nich to była igraszka.”

Wg prof. Wojciecha Roszkowskiego Powstanie Warszawskie znacznie spowolniło marsz Sowietów. Gdyby nie te kilka miesięcy, Stalin mógłby zająć zdecydowanie większy obszar Niemiec. Polska mogłaby wówczas stać się nie państwem satelickim dla ZSRR, ale wręcz jedną z republik. Gdyby nie było tego zrywu, Warszawa zostałaby prawdopodobnie potraktowana przez Niemców jak forteca obronna przeciw Rosjanom. Zniszczenia byłyby wówczas porównywalne.

Kontrowersyjny jest jednak termin rozpoczęcia walk przez Polaków. Gdyby wybuchło wcześniej, szanse byłyby zdecydowanie większe. Przez Wisłę przetaczały się wówczas transporty rannych żołnierzy niemieckich. Łatwiej byłoby prowadzić działania wojenne. Podobne zdanie ma wielu historyków odnośnie godziny rozpoczęcia Powstania. Jednak mimo to ogromne wrażenie robi na człowieku rocznicowa godzina 17 w stolicy, która na chwilę zatrzymuje się w zadumie, aby oddać hołd poległym.

Zachód zawiódł

Jedyną pomocą jaką otrzymali Polacy od swoich „sojuszników” było kilka nieudanych zrzutów żywności i uzbrojenia. Ponadto Roosevelt i Churchill nie chcieli narazić się Stalinowi, udzielając wsparcia Polakom. Najpierw ulegli mu w 1943 w Teheranie, oddając w jego ręce polskie ziemie wschodnie, aby po 2 latach w Jałcie wyrazić zgodę na uzależnienie Polski od Sowietów. Warto oddać jeszcze głos naocznemu świadkowi tych wydarzeń, człowiekowi o nieskazitelnym życiorysie – profesorowi Witoldowi Kieżunowi.

A ten kawałek dedykuje wszystkim przeciwnikom Powstania Warszawskiego.

komentarzy