fr

Wyobraź sobie, że zabrakło Ci cukru. Żeby zrobić ciasto potrzebujesz go, a nie masz w okolicy żadnego sklepu, żeby móc go teraz kupić. Wpadasz jednak na pomysł, żeby wziąć go trochę od sąsiada. Przychodzisz do niego, pukasz i prosisz. Sąsiad spełnia Twoją prośbę, przychodzi i wręcza Ci potrzebny cukier. Ty odwracasz się na pięcie i idziesz do domu, żeby dokończyć ciasto… Czego zabrakło w tej historii?

Podziękowanie

Czy uważasz, że zachowanie kucharza było w tym przypadku OK? Odpowiedź jest prosta. A czy widzisz analogię tego zachowania w przypadku NGOsów, którzy nie dziękują swoim Darczyńcom? Ofiarodawcy, którzy nie otrzymują najzwyklejszego „dziękuję” pomyślą sobie podobnie, jak pomyślał sobie ów sąsiad. Są oczywiście osoby, które nie oczekują jakiegokolwiek podziękowania, ale zaufaj mi, że są to wyjątki. Zdecydowanej większości zrobi się po prostu miło, gdy usłyszą słowa wdzięczności za udzielone wsparcie. Najlepiej ujął to zresztą kard. Stefan Wyszyński, mówiąc „Najlepiej człowiek prosi, kiedy dziękuję„.

Nie bez kozery używam również wielkiej litery, pisząc Darczyńcy. Uważam po prostu, że każda szanująca się organizacja pozarządowa powinna ich traktować jak swoich bohaterów. To właśnie dzięki nim fundacja czy stowarzyszenie otrzymuje część środków, aby móc normalnie realizować swoje zadania.

Im szybciej fundraiser podziękuję, tym lepiej. Odwołując się jeszcze raz do naszego przykładu – czy dobrze byłoby odebrane podziękowanie po tygodniu, czy miesiącu ze strony sąsiada? Pewnie tak, ale do tego czasu mógłby on uważać proszącego za gbura, który nawet nie raczył mu powiedzieć prostego „dziękuję”.

Ja mam rączki tutaj – transparentność

Nawet Królestwo Pierwszaków wie o tym, żeby rączki były na stole 😉 Idealnie, aby osoba zajmująca się w fundacji kontrolą finansową dostarczała fundraiserowi wyciągi z konta w każdym tygodniu. Doświadczenie moje pokazuje jednak, że jest to bardzo trudne (zapewne ze względu na przeróżne inne obowiązki tych osób). Jednak jeśli już te wyciągi z konta otrzymamy, to optymalnie jest publikować zestawienie Darczyńców, podając ich imię, miejscowość i kwotę. Wówczas nasi Donatorzy bez problemu odnajdą swoją wpłatę i będą mieli pewność, że pieniądze przez nich przekazane dotarły do celu. Dobrym zresztą przykładem tego jest Fundacja Dla Polonii, która publikuję w ten sposób na stronie swojej akcji WitajcieWdomu.pl Z doświadczenia wiem, że jest to jedna z najczęściej odwiedzanych zakładek przez Ofiarodawców.

Proś najkonkretniej jak się da

shrek-cat

Wiedz jedno. Im konkretniej poprosisz, tym większe prawdopodobieństwo, że otrzymasz. Co to znaczy? Jeśli prosisz o pieniądze – to powiedz ile potrzebujesz, kiedy chcesz je otrzymać i na co zostaną przeznaczone. W tym ostatnim przypadku warto zastosować zasadę 3x dlaczego. Na czym ona polega? Zanim poprosisz o pomoc dla chorych dzieci, najpierw zadaj sobie, a jeszcze lepiej jeśli ktoś zada tobie 3 krótkie pytania WHY? Podam przykład:

Jeśli prosisz o pomoc dla dzieci niepełnosprawnych, to zadaj sobie pierwsze pytanie – dlaczego prosisz o pomoc dla nich?

Odp. 1: Ponieważ mam dziecko, które jest niepełnosprawne i dobrze wiem jak drogi jest sprzęt rehabilitacyjny

Zadaj sobie kolejne pytanie – dlaczego zwracam się o pomoc do Darczyńców?

Odp. 2: Ponieważ nie ma instytucjonalnych narzędzi wsparcia dla takich dzieci w naszej miejscowości.

I ostatni raz zadaj sobie pytanie – dlaczego nie ma instytucjonalnych narzędzi wsparcia dla takich dzieci w tej miejscowości?

Odp. 3: Ponieważ nikt do tej pory nie interesował się tym problemem.

Oczywiście przeprowadzony przeze mnie szybki test 3 x dlaczego był wymyślony, ale jego wyniki dają gotowy przekaz, który można później kierować do swoich potencjalnych Darczyńców. Składając podkreślone powyżej wyrażenia w jedno sprawiają, że nasz apel nabiera większej siły przekonywania. Za każdym razem oczywiście odpowiedź może brzmieć inaczej, ale chodzi o to, aby dawała uzasadnienie dla naszej prośby. Ta zasada „im konkretniej, tym skuteczniej” ma zresztą również zastosowanie w networkingu biznesowym. Im konkretniej powiesz, jakiego aktualnie kontaktu potrzebujesz, tym większe prawdopodobieństwo, że twoi członkowie grupy, po pierwsze, będą wiedzieli o co ci chodzi, a po drugie do kogo będą mogli się zwrócić, aby ci pomóc. Tych, którzy chcieliby jednak udoskonalić swoje kompetencje w tym zakresie odsyłam tutaj: http://szkoleniango.pl/szkolenie-networkingowe/#

Pokaż efekt

progres procentowy

Darczyńcy lubią mieć cel, wiedzieć jaki jest stan zbiórki, ile zostało do końca. Umieszczenie licznika, który pokazuje etap zbiórki jest fantastycznym rozwiązaniem. Jeszcze lepiej jeśli informujemy przy tym ile mamy czasu na zebranie potrzebnej kwoty. Bodziec czasowy działa mobilizująco na Ofiarodawców. Dobrze jeśli oprócz pokazywania efektu procentowego, publikujemy również zdjęcia obrazujące tę zmianę. Może nią być fotorelacja z budowy obiektu, na który zbierane są pieniądze. Może to być zdjęcie przesłane do Mecenasów, na którym ich podopieczni odbierają nagrodę za osiągnięcia w nauce. Najważniejsze w tym wszystkim jest postawienie realnego celu oraz pokazanie zmiany na lepsze jaka dokonała się dzięki Darczyńcom. Nawet jeśli został ulepszony mały skrawek świata, to jednak było to udoskonalenie i należy to pokazać.

Innym sposobem, w którym można komunikować i dać obraz tego jak darowizny zmieniają świat jest odzwierciedlenie konkretnych kwot w rzeczywistości. Np. każde 10 zł to obiad dla ucznia, każde 100 zł to 100 szczepionek dla dzieci, 1000 zł to operacja dla jednego dziecka itd. Dobrym tego przykładem jest screen ze strony UNICEF.

unicef

Odwołuj się do ekwiwalentów

Dobrze jest pokazywać Darczyńcom, że ich darowizna to w jakimś sensie wyrzeczenie się z zakupu czegoś, co może być dla nich zbędne. Warto, aby każdy dział fundraisingowy miał sporządzony dokument z przelicznikami konkretnych kwot, za które można kupić sobie poszczególne rzeczy, np.

10 zł – paczka papierosów
20 zł – bilet do kina
30 zł – pizza
40 zł – bilet na mecz
100 zł – nowy zbędny ciuch itd.

Wówczas komunikat do Darczyńcy może brzmieć: zamiast meczu na stadionie, obejrzyj go w domu, a dzięki temu kolejne 4 szczepionki trafią do dzieci w Sierra Leone. Najlepiej jeśli ekwiwalent jest czymś bez czego nasz Dobroczyńca bez problemu może się obejść.

Jeśli chcesz zgłębić więcej w tym temacie, to odsyłam Cię do mojego szkolenia: http://szkoleniango.pl/szkolenie-fundraising-w-social-media/#

Nie obrażę się, gdy podzielisz się tym wpisem za pomocą poniższych ikonek 😀

komentarzy