public-speaking-21

 

Zostałem jakiś czas temu zaproszony na pewne spotkanie, którego odbiorcami byli ludzie aspirujący do miana mówców publicznych. W ciągu godziny miałem im zaprezentować podstawowe zasady marketingu narracyjnego. Dla mnie wiąże on się ściśle z przemowami publicznymi. Ta umiejętność jest bardzo miękka i trudno jej się nauczyć, dlatego tym bardziej ceniona jest u ludzi, którzy ją posiedli. Nie chciałbym, aby treści, które przekazałem na tym spotkaniu poszły w zapomnienie, a więc chętnie podzielę się nimi tutaj.

Jak zacząć?

Dobrze jeśli nasza przemowa rozpoczyna się od jasnego wskazania do kogo mówimy – do jakiej grupy. Pierwsze kilka sekund jest najważniejsze. Tu praktycznie ważą się losy naszego wystąpienia. Oto dwa przykłady dobrego rozpoczęcia, którymi posłużę się z książki Państwa Rzędowskich – „Mówca doskonały”:

Żołnierze! Całe to gadanie, że Ameryka nie chce dalej uczestniczyć w tej wojnie to stek p***ch bzdur! Cała nasza tradycja pokazuje, że jesteśmy zawsze gotowi walczyć. 

George Patton, amerykański generał (1944 – przemówienie do żołnierzy III Armii USA. Był to dzień przed inwazją w Normandii. Typowy przykład rozpoczęcia „kawa na ławę” – prostym, żołnierskim językiem generał odwołuje się do ambicji podwładnych i podaje Główny Przekaz: jesteśmy zawsze gotowi walczyć).

Dziś kazania nie będzie… Nie może być… Opadły mi ręce, omdlały kolana. 

ks. Józef Zawitkowski , bp rzymskokatolicki (1995 – kazanie w czasie mszy „radiowej” po wyborach prezydenckich. Ciąg dalszy rzeczywiście był kazaniem-niekazaniem, złożonym z biblijnych cytatów, wskazujących różne zachowania ludzi w dziejach i ich konsekwencje. Początek zbudził z odrętwienia słuchaczy oczekujących kolejnego „okrągłego” kazania i przyciągnął ich uwagę).

Moduluj głosem i zmotywuj

W mojej parafii był kiedyś pewien ksiądz, który do dziś kojarzy mi się z przeciwieństwem tego jak należy modulować głosem. Jako człowiek był zupełnie w porządku i do dziś nic do niego nie mam. Natomiast bardzo daleko było mu do mówcy z prawdziwego zdarzenia. Jego kazania były bardzo usypiające. Miał swoją dziwną tempomelodyjkę w głosie wg której wypowiadał zdania do swoich słuchaczy. Po kilku sekundach człowiek się zupełnie wyłączał i dekoncentrował. Inna osoba, która przychodzi mi tu na myśl to dziennikarz pewnej lokalnej stacji radiowej, który każde swoje zdanie kończy w podobny, zaciągający sposób. Gdy słucha się go po raz enty zaczyna się to robić śmieszne. Dlatego jeśli nie chcesz uspać swoich odbiorców moduluj głosem. Gdy wypowiadasz bardzo ważną rzecz, podnieś głos i zwolnij tempo mówienia. Gdy chcesz skupić uwagę ludzi, do których mówisz, korzystaj od czasu do czasu ze świetnego narzędzia jakim jest pauza. Ludzie wówczas zastanawiają się czy się zaciąłeś, czy może raczej chcesz skupić ich uwagę. Zanim powiesz coś co będzie stanowiło esencję wypowiedzi zbuduj napięcie. Możesz to poprzedzić np. takimi słowami jak:

– a teraz zdradzę Państwu największy sekret mojego życia…
– teraz powiem coś co zmieniło życie tego człowieka…
– możecie Państwo zapomnieć wszystko co dziś powiedziałem, ale to co za chwilę powiem wywoła u Państwa burzę…

Dobrze jeśli nasza przemowa ma charakter motywujący. Nie chodzi tu o to, aby wymachiwać szabelką i aby ludzie po takim występie poszli ślepo za nami. Zawsze jestem zwolennikiem stymulowania do mądrego organizowania się niż do bezsensownych działań. Nawet Napoleon powiedział: „Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana.” Natomiast szczypta motywacji i nasycony energią „kopniak” do działania jest wskazany. Oto dobry przykład takiej mowy motywacyjnej skierowany przez ojca do syna w filmie Rocky IV.

Autentyczność, naturalność, porównania

Są to cechy, które nie tylko są bardzo ważne przy przemawianiu publicznym. Te cechy powinny charakteryzować ludzi działających w wielu dziedzinach. Jeśli polityk chce przekonać innych do swoich racji, to nie zrobi tego nigdy, jeśli ludzie wyczują w nim dozę fałszu lub sztuczności. Podobnie w przypadku blogerów. Jeśli zaczniesz pisać do ludzi na pewne tematy, tylko dlatego, że jest aktualnie na nie parcie, a nie dlatego, że chcesz przekazać coś co dotyczy ciebie, czego dotknąłeś lub na czym ci bardzo zależy, to przegrasz. Autentyzm i bycie sobą w trakcie przemowy jest bardzo ważne. Nie udawajmy kogoś, kim nie jesteśmy.

Dobrze jest używać porównań wzmacniających nasz przekaz. Gdy chcemy np. zaangażować ludzi do jakiejś akcji nie mówmy im, że jest to bardzo ważne i potrzebne. To bardzo wytarte frazesy. Powiedzmy raczej co się stanie jeśli nie wezmą w tym udziału i jakie to przyniesie konsekwencje. Porównajmy sytuację do czegoś co miało miejsce w przeszłości i przyniosło negatywne skutki lub zobrazujmy to, pobudzając ludzką wyobraźnię.

Prawdziwe przykłady z życia

Doznałem pewnego rodzaju szoku, gdy dowiedziałem się, że ludzi bardziej przekonują konkretne przykłady z życia niż liczby i statystyki. Mnie jako osobie, która posiada umysł analityczny bardzo trudno było to zrozumieć. Jednak skorzystanie z tej rady i analiza najlepszych mówców pokazała, że to prawda. Nie da się interesująco mówić do ludzi, jeśli nie odnosimy swojego przekazu do konkretnych sytuacji życiowych. Ludzie uwielbiają historie. W końcu dlatego do dziś zarówno książka, jak i film cieszą się ogromną popularnością. Wystarczy zresztą popatrzeć na ludzi w trakcie rozmów. Największe skupienie i zainteresowanie zachowuje rozmówca wówczas, gdy opowiadana mu jest jakaś historia z życia.

Nie trudno wskazać tu na jednego z najlepszych mówców jakich widział świat – Jezusa z Nazaretu. Gdy czyta się Nowy Testament, to można dowiedzieć się np. że: arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem (Łk 19,47-48). Ludzie słuchali go z zapartym tchem. No właśnie. A dlaczego? Ano gdy czyta się dalej tę księgę, to roi się w niej od przypowieści i konkretnych przykładów z życia przeróżnych ludzi. Jezus używał wielu przypowieści (historii) obrazujących sens tego, co chciał ludziom przekazać. Nie unikał kontaktu z ludźmi, aby bliżej ich poznać i zrozumieć. Później wykorzystywał to wszystko w swoich przemówieniach do tłumów. Nie dziwne, że słuchali go z zapartym tchem. Dlaczego Wojciech Cejrowski lub komandosi mówią tak interesująco? Ponieważ dotknęli ekstremalnego fragmentu życia – dżungli, śmierci, adrenaliny. Takich ludzi słucha się z gałami na wierzchu.

Powołać się na autorytet

Przytoczenie słów powszechnie szanowanych osób wzmacnia nasz przekaz. Jeśli w naszej mowie stawiamy jakąś tezę i potwierdzimy ją słowami jakiegoś autorytetu to staniemy się bardziej przekonującymi. Dobrze jest mieć zapisanych i posegregowanych kilkadziesiąt lub kilkaset cytatów, które wiemy, że mogą nam się kiedyś przydać. Idealnie jeśli zapamiętamy jak najwięcej z nich.

Czyny są ważniejsze niż słowa

Jakim mówcą byłby człowiek, który rozgłaszałby wszem i wobec, aby nakarmić głodnych, a sam nigdy lub bardzo rzadko by to czynił? Prędzej czy później ludzie mieliby go za pustomówcę i hipokrytę. Dlatego jeśli chcemy ludziom coś przekazać, do czegoś ich skłonić lub przekonać, to zastanówmy się najpierw czy sami już to robimy. Jeśli odpowiedź brzmi tak, to wiedz, że twoje słowa będą naprawdę przekonujące. Będziesz mógł wówczas podzielić się z ludźmi konkretnymi przykładami, których sam doświadczyłeś, sytuacjami, których sam dotknąłeś. W tym wypadku dobrze jeszcze pamiętać o jednej zasadzie – zanim powiesz sąsiadowi, aby odśnieżył swe schody, sprawdź czy twoje są czyste.

Dostosuj swój przekaz do odbiorców

Ktoś kiedyś powiedział – dobry kucharz nie gotuje tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich gości. Tak samo jest w przypadku mówców. Jeśli twoimi odbiorcami są ludzie nie mający wyższego wykształcenia, to nie sil się na słowa, których oni nie zrozumieją. Często używanie wysublimowanego języka to zwykły przejaw pychy i chęci wywyższenia się nad innymi, a nie chęci uzyskania zrozumienia wśród słuchaczy. I odwrotnie. Jeśli naszą widownią są osoby wykształcone, a może nawet sami przedstawiciele świata akademickiego, to wręcz wskazane jest użycie słów, które będą ukazywały szeroki repertuar naszego słownictwa i erudycji. Wówczas będzie to bardzo dobrze odebrane. Jednak jeśli miałbym dać w tym akapicie zasadę generalną, to zawsze mniej ryzykowne jest użycie prostego i zrozumiałego języka niż silenie się na Pana Ą-Ę. Mówcie co chcecie, ale dla mnie mistrzem wczuwania się i dostosowywania swojego języka do grup docelowych był św. Jan Paweł II. Był on człowiekiem niezwykle wykształconym, a mimo to umiał wygłaszać przemowy zarówno do świata uniwersyteckiego, jak i do świata wsi. Jeśli powiedzielibyśmy, że mówca powinien być elastyczny, to właśnie o taką elastyczność tu chodzi.

Główny przekaz

Twoja przemowa powinna nieustannie krążyć wokół głównego przekazu, czyli tego co chcesz, aby ludzie najbardziej zapamiętali z twojej wypowiedzi. Główny przekaz jest jak słońce, które ma oświetlić drogę słuchaczom, a reszta słów jak ziemia, która krąży wokół niego. Ta zasada działa również wówczas, gdy twój główny przekaz jest kontrowersyjny lub są osoby, które się z nim nie zgadzają. Nie przejmuj się tym. Spełni on swoją rolę, ponieważ będziesz zapamiętany. Nie pozostaniesz w umyśle swoich oponentów jako ktoś bez poglądów, bez wyrazu, ale jako osoba, która wie czego chce i jest do tego przekonana. Główny przekaz jest dobrze sformułowany kiedy można go wyrazić w jednym zdaniu. Te dwa przykłady, którymi posłużę się ze wspomnianej już wyżej książki, pomogą mi to lepiej wytłumaczyć.

Zapytacie jaka jest nasza polityka? Odpowiem: nasza polityka to prowadzenie wojny na morzu, lądzie i w powietrzu z całą naszą mocą i wszystkimi siłami, jakie może nam dać Bóg […] Zapytacie: jaki jest nasz cel? Mogę odpowiedzieć jednym słowem: zwycięstwo.

Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii (1940 – expose w dniu objęcia kierownictwa gabinetu wojennego. Zwróć uwagę na proste, łatwe do zrozumienia i zapamiętanie określenia (wojna, zwycięstwo) i na precyzyjne wskazanie celu. Zresztą całe expose było krótkie i zagrzewające do wspólnej walki).

Jeżeli uważasz, że to rząd ma być odpowiedzialny przed ludźmi, a nie ludzie przed rządem – to jesteś republikaninem. Jeżeli uważasz, że człowiek powinien być traktowany jako indywidualność, a nie jako część jakiejś grupy interesu – to jesteś republikaninem. Jeżeli uważasz, że twoja rodzina wie lepiej niż rząd, na co wydawać swoje pieniądze – to jesteś republikaninem.

Arnold Schwarzenegger, amerykański aktor i polityk (2004 – konwencja wyborcza republikanów przed wyborami prezydenta USA. Schwarzenegger mówił o tym, co dla niego – syna imigrantów – znaczy „amerykański sen” i dlaczego jest republikaninem, co w jego środowisku zawodowym nie jest popularne. Zauważ, jak odwołuje się do wartości wspólnych ludziom i do wolności, będącej podstawią „amerykańskiego snu”).

5 zasad dobrego mówcy

Jeśli masz aspiracje do tego, aby oddziaływać na ludzi poprzez przemowy publiczne to zapamiętaj 5 podstawowych reguł dobrego retora:

1) Dobre przygotowanie
2) Przyciągające rozpoczęcie
3) Jasny przekaz
4) Bycie przekonującym
5) Porywające zakończenie

Nie da się wygłosić dobrej mowy bez dobrego przygotowania. Zrób sobie w punktach plan swojej przemowy. Wiedz już wcześniej o czym chcesz mówić, jakich przykładów i języka użyć. Możemy oczywiście wskazać na osoby, które świetnie dawały sobie radę bez przygotowania, ale były to zazwyczaj przemowy, które opierały się na dobrej znajomości tematu przez mówcę i często były okraszone emocjami i ekspresją, co jest dobrze widziane w takich przemówieniach. Te osoby zanim mogły wygłosić takie spicze, musiały poświęcić wiele czasu, aby dobrze zgłębić temat i zanurzyć się w tych sprawach całym sobą. To było dla nich właśnie przygotowaniem.

Pierwsze chwile przemowy są jak nieznany nam film, który zaczynamy oglądać. To od nich zależy czy będziemy dalej chcieli uczestniczyć w tym spektaklu. Jeśli nie zaciekawisz na początku czymś odbiorcy, to przepadnie Ci jego uwaga i zainteresowanie. Później będzie już bardzo trudno ją odzyskać. Jasny przekaz, a więc odpowiedni język dostosowany do słuchaczy.

Jeśli chcesz być przekonujący to najprościej mówiąc – korzystaj z rad, o których tu piszę. Przykuj uwagę swoich słuchaczy od samego początku, zmotywuj ich, moduluj swoim głosem i buduj napięcie, bądź sobą i korzystaj ze środku artystycznego wyrazu jakim jest porównanie, wplataj w swoją przemowę prawdziwe przykłady z życia lub historyjki dobrze obrazujące sens wypowiedzi, powołuj się na autorytety, bądź wiarygodny, a przemowa niech przypomina nieustannie o twoim głównym przekazie. Zakończenie wypowiedzi powinno być porywające i skonstruowane w taki sposób, aby słuchacze nigdy nie zapomnieli twojej głównej myśli, jaką miałeś im do przekazania. Powodzenia!

komentarzy